• Wpisów:7
  • Średnio co: 196 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:52
  • Licznik odwiedzin:8 348 / 1570 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ufff.. dzisiaj 10 km. za mna . Świetnie, nie? tylko ciekawe czy pomoze w schudnięciu :c
 

 
Witajcie wszyscy.. ale ta pogoda daje kopa, nie? ale za to świeże powietrze i wgl.. Chyba mrozek łapie. Dzisiejszy dzień po mimo wszystko jest jednym z lepszych . W końcu zdrowa na 100%! Znowu biegi .. zmieniłam trasę i do tego wydłużyłam.. dzisiejszy bieg zajął mi około godziny! jestem z siebie dumna, a jak wam idzie?
 

 
Grypa żołądkowa, moja zmora.. Dopadła mnie kilka dni temu czym doprowadziła mnie do istnego szaleństwa. Brak ćwiczeń przez kilka dni i głodówka ( brak apetytu )z czego akurat jestem zadowolona.
Co tu dużo pisać.. dawno nie dodawałam żadnych postów czym nie jestem usatysfakcjonowana ;/. Przez kolejne dwa dni znowu brak ćwiczeń, czyli w moim przypadku brak biegania ;/.. ajajaj.. to się porobiło.. Zyczcie szybkiego powrotu do zdrowa! Buziaki ;**
  • awatar wymarzona ja♥: U mnie też, ale na razie się trzymam i będę się trzymać, muszę:) wracaj szybko!:)
  • awatar Folari: U mnie w szkole panuje właśnie epidemia grypy żołądkowej. Oby mnie nie dopadło. :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już i po pól godzinnym truchcie, ufff . A jak tam u was dziewczyny? .
Na dzisiaj trochę motywacji xd



omomomomoo *.*
 

 
Dobra.. Mój dzisiejszy bilans ;/ :
- 2 kromki chleba z serkiem;
- bigos we flaczarce ;/ (czy to jest dużo?jesli nałozyłam większe pół?)
I zaraz kolejny posilek spozyje, czyli trochę ziemniaków + kotlet.. ;/
Mój dzisiejszy wisiłek fizyczny to.. BIEGAnie . 35 minut truchtem
Życzcie powodzenia w dalszych dniach!
 

 



Dziewczyna wtuliła się, chowając się w ramionach swego chłopaka. Czuła się bezpieczna, a zarazem wyjątkowa.-Co u Ciebie?-chłodne ręce chłopaka utuliły dziewczynę, sprawiając, że zadrżała.-Nic nowego prócz tego, że za rok wyjeżdżam do Anglii.Jej na co dzień wesoły uśmiech znikł,oczy wypełniła mgła.Po raz kolejny zadrżała, jednak nie z powodu zimna, które owładnęło jej ciało.Czuła jak cały nastrój się rozpływa, a ona całkowicie zamyka się w swojej rozpaczy.-Czemu akurat tam, po co?-normalne pytania, a jednak tyle bólu jej sprawiły.Sama nie rozumiała czemu.. Była zbyt podatna na nieszczęścia innych aby tym się nie przejąć.Kolejne słowa chłopaka jedynie sprawiły, że zadrżało jej serce. Ścisnęła lekko dłoń chłopaka i powiedziała jak bardzo współczuje. Czuła, że on odbiera to jedynie jako puste słowa, które wypowiada się z grzeczności. -Jakoś sobie poradzę.-nie wątpiła w jego słowa., wątpiła jedynie w siebie. W duchu skarciła siebie po czym spojrzała na chłopaka. Jej dusze rozdzierało cierpienie . Gorzkie łzy czekały na uwolnienie się z jej duszy, która zdawała się być rozdarta na kawałki.
 

 
Siedzieli tak obok siebie, w nocnym niebie, obok siebie. Dziewczyna przysunęła się bliżej chłopaka, wpatrując się w wieczorne niebo, na którym aż się mnożyło od świecących gwiazd. Oparła podbródek o jego ramię.-Odsuń się.-Powiedział błagalnym tonem. Jej serce zabiło mocniej, gdy uświadomiła sobie, ze właśnie straciła coś czego będzie jej już zawsze brakowało;miłość tego oto chłopaka. Po raz kolejny spojrzała w twarz chłopaka, na której nie można było odczytać żadnej reakcji. Jej serce po raz kolejny zadrżało, gdy oddalała się od niego. Zapłakała łzami rozpaczy, uświadamiając sobie, że go kocha.